• Wpisów:223
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 15:55
  • Licznik odwiedzin:50 304 / 2733 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czasami mam tak, że potrzebuję w życiu zmiany. Nadszedł więc czas na wygląd. Pierwszy krok włosy. Od kiedy pamiętam lubiłam długie, im dłuższe tym lepsze. Jednak od pewnego czasu zaczęły mi przeszkadzać i miesiąc po podjęciu decyzji o cięciu wylądowałam u fryzjera.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Czas, raczej brak czasu. Tyle się dzieje. Miłoszek ma już 13 miesięcy, ja znalazłam pracę, coraz więcej obowiązków ale ile radości.

Synuś mój najdroższy jest już takim dużym chłopcem. Prawie sam chodzi tzn. potrafi przejść metr, czasem dwa, a jak bardzo się przy tym śmieje Wszystkie nowości sprawiają mu radość. Kilka dni temu byliśmy z mężem pierwszy raz wspólnie na placu zabaw z Miłoszkiem. Huśtawka nie dla niego, ale zjeżdżalnia o to już jak najbardziej. Tyle zabawy, tyle szczęścia. Wyszły też dwie górne jedynki, niestety przebiegło to dosyć drastycznie i bez leków się nie obyło ale przetrwaliśmy. Synuś dużo już rozumie. Gdy pytam czy jedzenie dobre masuje się po brzuszku, kiwa na boki i robi mmmmm. Gdy mówię : Daj mamie gryza, chętnie się dzieli. Wystarczy, że zakłada mu buty lub czapkę lub biorę torebkę do ręki woła papapa i macha rączką. Wychodząc od kogoś macha na pożegnanie i wysyła całuski, jest przy tym przeuroczy. Uwielbia dzielić się jedzeniem z pieskiem i przytula się do niego. Jest małym przytulaskiem i wykorzystuje do tego zawsze moment, gdy leżymy we trójkę lub czwórkę(pies) w łóżku i rozdaje całuski i przytula się do każdego. Chodzi za rękę bez problemu i bardzo lubi piaskownice. Jeść uwielbia prawie wszystko, w końcu od paru dni też udało się zamienić cyca na mleko z butelki Postęp, a trwało to trzy miesiące. Od miesiąca chodzi do żłobka. Pierwsze dwa tygodnie były trudne, bardzo trudne powroty do domu i płacz. Trzeci tydzień był dużo lepszy, w czwartym się rozchorował i cały tydzień spędził w domu z babcią. Aktualnie od trzech dni chodzi znów do żłobka i jest dobrze.

Mój powrót do świata pracy. Nie mogłam wrócić na poprzednie stanowisko ze względu na dojazd. Postanowiłam, że nie ma co się spieszyć i chcę mierzyć wyżej. Wysłałam kilka CV do biur i jedno jako grafik/fotograf. Byłam dość sceptycznie nastawiona, ponieważ nie wierzyłam, że ktoś bez doświadczenia jak ja może znaleźć pracę w takim zawodzie. Jednak już od dłuższego czasu jest to moja pasja. Kilka dni po rozmowie kwalifikacyjnej dostałam telefon i usłyszałam: Gratulacje!...dziś mija miesiąc od kiedy jestem panią grafik w sklepie internetowym. Praca wymarzona, świetni ludzie i aż chce się rano wstawać. Godziny pracy też idealne. Jest świetnie. Dodatkowo zdobywam dużo nowych umiejętności.

Trochę nas....






Tak prezentowaliśmy się na roczku Miłosza. Bardzo udany dzień. Mnóstwo miłości i szczęścia. Oczywiście prezentów i słodkości też







W połowie lipca spędziliśmy pięć dni niedaleko Karpacza, dokładnie w Pisarzowicach. Pogoda nas nie rozpieszczała ale spędziliśmy miło czas na wycieczkach w gronie najbliższych.



  • awatar Andzia:): Super że maluszek się rozwija tak fajnie :) No i że praca jest taka jak wymarzyłaś, na pewno sprawia więcej radości taka niż jakaś na siłę :) Powodzenia :)
  • awatar mojezyciecalaja: Jaki on słodki :) Na pewno cudowne dziecko :) Zapraszam do siebie :)
  • awatar taste_the_bitterness: przepiękne zdjęcia cudny wpis pozdrawiam i całusy wysyłam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Od kilku dni próbuję wprowadzać Miłoszkowi mleko modyfikowane. Od początku karmię tylko piersią ale już od kilku tygodni czuję, że pora kończyć.
Pamiętam, gdy w szpitalu po porodzie mały strasznie płakał a ja nie miałam pokarmu i kazali karmić go mm, płakałam. Byłam załamana, że nie mogę dać mojemu maluszkowi tego co najlepsze, głupia młoda matka!;p Jednak po kilku dniach przykładania do piersi i tylko przykładania, żadnych specyfików, herbatek itp. mleko lało się strumieniami Byłam z siebie tak bardzo dumna i jestem do dzisiaj. Zaraz minie dziesięć miesięcy od kiedy nasz Bąbelek jest z nami. Myślę, że to idealny moment żeby pożegnać cycusia.
Od kilku dni Miłosz dostaję przed snem butlę mleka, wypija 50ml tylko, po konsultacji z doświadczoną osobą w tej dziedzinie stwierdziłam, że widocznie tyle mu wystarcza. W nocy, nad ranem jest cycuś, ale chcę z tego zrezygnować. Wygląda to tak:
7.00 cycuś
10/11.00 kaszka z owocem
12.00 cycuś
15.00 obiadek
16/17.00 cycuś
18.00 owoc lub jogurt
19.00 mm 50ml
3/4.00 cycuś

Oczywiście godziny przybliżone, bo nie zawsze jest głodny akurat o tej porzeW międzyczasie podjada chrupki i biszkopty. Niestety z mm jest problem, bo jeśli mąż jest w domu to wypije od niego bez problemu ale ode mnie to już nie bardzo:/ Dziś dostał pierś o 18, a przed 20 chciałam dać modyfikowane to tak się wściekł i płakał, że już miałam podać mu pierś ale jakoś dałam radę i uśpiłam go bez tego. Widocznie nie był głodny. Nie chcę drastycznie podejść do sprawy i odstawić go z dnia na dzień, mam zamiar wprowadzać coraz częściej mleko modyfikowane. Bardzo schudłam po porodzie, myślę że przyczyną może być karmienie. Nie żebym narzekała czy coś;p Z tą wagą czuję się idealnie i tak już mogłoby zostać, a boję się że karmiąc nadal będę w końcu wyglądać jak wieszak;/
To tyle na temat mojej przygody z karmieniem piersią. Mam nadzieję, że przekazałam mojemu synowi samo zdrowie, teraz muszę troszkę odpocząć

Miłoszek rozwija się zdrowo, wszędzie go pełno. Raczkuje. Potrafi stawiać kroki, gdy trzyma się czegoś. Robi papa i brawo Rozumie, gdy mówię "nie wolno" i sprawdza moją reakcję, gdy po chwili znów robi coś zakazanego. Jest taki radosny. Boi się obcych, lecz po chwili oswojenia bawi się z nową osobą jakby znali się od zawsze Moje szczęście.

  • awatar Andzia:): Śliczni :) A tu już duży chłopczyk :) Ja odstawiłam koło 8 miesiąca. Nie było problemów :) A na początku może od Ciebie nie chcieć mm bo czuje mleczko mamy :) Tez miałam tak chwilę, ale przestawił się spokojnie :) Powodzenia :*
  • awatar Franiowa mama: Powodzenia z mm :) mój synio ma rok i sam potrafi się dobrać do cycusia. Więc pewnie gdybyś dalej czekała byłoby trudniej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatni wpis 81 dni temu! Masakra! Nie miałam weny jakoś ostatnio i czasu. Tyle się działo, budowa domu, imprezy rodzinne itp. Sporo. Miłoszek ma się zdrowo. Skończył już 8 miesięcy, pięknie raczkuje i wstaję podtrzymując się czegoś. Bardzo chce chodzić ale na to jeszcze za wcześnie. Dzień po skończeniu 8 miesięcy pojawiła się biała plamka na dziąsełku...tak to ząbek, pierwszy Jest małym łakomczuszkiem, karmię go nadal piersią ale chętnie zjada też wszystko co mu podam. Ma też swoje ulubione piosenki, uwielbia jak mu się śpiewa lub gra. Sam tez potrafi stukać w klawisze pianina i swoich drewnianych cymbałek. Jest ślicznym chłopcem, jak aniołek ma kręcone blond włoski

Pewnej niedzieli zabrałam Miłoszka ze sobą do szkoły. Mieliśmy sesję dziecięcą więc była to świetna okazja by uwiecznić jego śliczną buźkę.
Zdjęcia poza planem zdjęciowym ale bardzo mi się podoba
  • awatar Andzia:): Długo czasu Cię nie było, a mały słodziak już nie taki mały :D Cudowne zdjęcie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pierwsze Święta we trójkę, pierwsza marchewka, pierwsza kromka chleba, pierwszy Sylwester razem. Oj uzbierało się tych pierwszych razów Pierwsza marchewka była w Mikołajki i niestety nie bardzo smakowała. Jednak po trzecim podejściu i tym razem marchewki z jabłuszkiem było już o niebo lepiej. Teraz Miłoszek potrafi zjeść z apetytem już pół słoiczka Próbował też ziemniaczka, kalafiorka, surowego jabłuszka i kromkę chleba, która smakowała mu najbardziej.

Święta, piękny czas. Przygotowania zaczęliśmy już w środę w moim rodzinnym domu. Pieczenie, gotowanie, wszystko w towarzystwie synka. Był trochę marudny, pewnie przez ten pęd. Wigilię spędziliśmy najpierw u teściów, gdzie Miłoszek przespał czas prezentów, a potem u mojego taty. Prezenty, całe mnóstwo zabawek, ubranek i słodyczy;D



Taki oto ogromny prezent dostałam ja! Byłam chyba wyjątkowo grzeczna w tym roku



W drugie Święto kolejny pierwszy raz, basen. Maluda był w lekkim szoku, ale chyba się podobało, ponieważ ani razu nie zapłakał.



Sylwester spędziliśmy w domu,z braćmi męża i szwagierką. Było naprawdę miło. Pierwsze petardy Miłoszka i kolejny szok Sporo wrażeń w tym miesiącu.

Zębów nie widać ale nadal męczą;/

Mój mały reniferek


No tak i pierwszy śnieg w Nowy Rok!!!!

  • awatar CHill_Out!: @Andzia:): chlorowany, nic się nie działo z Małym więc chyba ok;)
  • awatar Alexis19.10.1989: My juz mamy za soba jablko (surowe i gotowane), gruszke, banana, ziemniaczka, marchewke, dynie i brokul. I poki co wszystko smakuje :)
  • awatar Andzia:): U mnie marchewka nie, ale owoce jabłuszko, banan jak najbardziej. Zupa średnio, kaszkę wypije :-D Śliczny reniferek :-D a basen chlorowany czy ozon? :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Miłoszkowi chyba zaczynają rosnąć ząbki na dole. Od paru dni jest często niespokojny, bardzo ssie gryzaki, piąstki, pieluszki tetrowe, dosłownie wszystko co wpadnie mu w rączki. Ma też nabrzmiałe dziąsła. Wszystko wskazuje na ząbki. Pomaga maść z lignokainą, na szczescie.

Mój maluszek nauczył się też w końcu zasypiac na spacerku w wózku. Wcześniej przed wyjściem na spacer było trzeba go ululać, bo inaczej po paru minutach był wrzask i spacer kończyliśmy na rękach.

Mieliśmy też problem z kąpielą ale okazało się, że Miłoszek uważa już się za dużego chłopca i leżakowanie w wannie to nie dla niego. Więc wystarczy podtrzymać go w pozycji siedzącej i już jest zadowolony.

Niestety coraz rzadziej mogę go nosić w chuście, ponieważ już swoje waży. Ubolewam nad tym, bo naprawdę lubiłam takie spacery i mały był zadowolony oglądając świat.

Dzieci tak szybko rosną, przeraża mnie to
 

 
Prawie cztery miesiące temu na świat przyszedł mój najwspanialszy cud. Miłoszek od tego czasu bardzo podrósł i potrafi już coraz więcej. Chce siadać, uwielbia obracać się na boczek i zaczyna wkładać nóżki do buzi co go bardzo bawi. Często się śmieje. Jest moją małą perełką i przytulaskiem.
 

 
Mój synuś potrafi już się pięknie śmiać, najlepiej mu gdy może obserwować cały świat z góry lub gdy się do niego śmieje Jest cudownym dzieckiem, kolki minęły oby na zawsze. Mamy w miarę stały rytm dnia, spanie w stałych godzinach, nocki dwie, trzy pobudki. Szkoda tylko że ten czas tak szybko ucieka.
 

 
Miłosz 7 tygodni 6 dni

Od kilku dni Miłoszek był bardzo niespokojny, dziś już lepiej Jesteśmy w Poznaniu u znajomych i moja Myszka jest aniolkiem.

Wypróbowałam również chustę, była to trzecia próba i udało się



Po 20 minutach bujania i przy okazji dokonczylam obiad, Mały zasnął i aktualnie śpi w wózku. Mój kochany Synuś
  • awatar NoweŻycie: Byłam dziś chyba w dziesięciu sklepach z rzeczami dla dzieciaczków i nigdzie nie mieli chust. Chciałam taką najzwyklejszą ale długą właśnie. No i nigdzie niestety nie było.
  • awatar CHill_Out!: @NoweŻycie: chustę dostałam więc nie wiem co za firma:) jednak jest to najzwyklejsza długa chusta bez żadnych kółek itp
  • awatar NoweŻycie: Jaką masz chustkę? Myślałam nad tym żeby kupić ale nie wiem jaką :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Moje maleńkie szczęście wczoraj skończyło 7 tydzień Jest już taki duzy, w czwartek ważył 6110 więc ładnie przybiera, średnio 30g dziennieZ brzuszkiem już troszkę lepiej, są ataki ale nie takie silne. Nocki raczej od godziny 2 już nie przespane ale jakoś daje radę, Mały nadrabia śmiechem nad ranem. Jest taki kochany, że ciągle bym go całowała i przytulała. Muszę tylko znaleźć czas dla męża bo on ciągle w pracy tak że braku chwili dla siebie.

Tak sobie Miłoszek śpi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj przeżyłam szok, siedzimy sobie z siostrą na kanapie, Miłoszek leży obok. Gadamy, gadamy a po chwili mój mały Szkrab hop na boczek się przewraca i hop na brzuszek. Mały ma dopiero 5 tygodni i już jest tak ruchliwy Byłam pod wrażeniem.

Niestety kolki nadal trwają, teraz najczęściej nad ranem i późnym wieczorem;/ Mam wrażenie, że już nic nie pomaga, tylko przytulanie.

Dzisiaj ostatni raz odwiedza nas położna. Będzie brakować mi tych wizyt, bardzo miła z niej babeczka i pomocna.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Miłoszek we wtorek skończył już miesiąc Coraz częściej reaguje wzrokiem jak się bliżej podejdzie lub pokaże kolorowy przedmiot.

Niestety kołki nadal trwawypadkachochę pomagają niemieckie krople i lęk na nietolerancje laktozy ale czasem aż maluszka szkoda jak tak dłużej płacze W takich wypadkach tylko przytulanie daje radę.



Udało się w końcu przyzwyczaić Maluszka do kąpieli. To taki mały sukces mój i męża. Teraz wręcz się uśmiecha gdy wkładam go do wody
  • awatar Echinaceaa: śliczny:*
  • awatar NoweŻycie: Gerciu kocha kąpiele, zawsze się w nich uspokaja. No i na szczęście odpukać kolek nie ma. Tak ze współczuję, najgorzej jak dziecko płacze i nic nie da się z tym zrobić. :-*:-*
  • awatar lieblov: Słodziak malutki ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jeszcze nie tak dawno chodziłam z brzuchem a tu już Bąbelek jest 3 tygodnie na świecie
W czwartek mieliśmy problem z brzuszkiem ale jest już dużo lepiej. Noce dają radę Nigdy nie pomyślałam ze mozna budzić się co dwie godziny i być wyspanym już o 6

Karmię piersią z czego jestem bardzo dumna bo początki łatwe nie były.
  • awatar NoweŻycie: Czas leci bardzo szybko, szczególnie gdy dni są do siebie takie podobne. U mnie maluszek w nocy budzi się co półtorej godz:-) Niech rośnie sobie zdrowo :-):-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dnia 1.08.2015 w godzinach południowych przy kolejnej zmianie pieluszki znaleziono pępowinkę, która odpadła i pępuszek pięknie się goi Jaka była radość

W nocy śpimy po dwie, trzy godziny. Natomiast w dzień Miłoszek jest głodny nawet co godzinę a czasem potrzebuje po prostu przytulić się najlepiej do mamy

Odbyliśmy również kilka spacerów z satysfakcją obopólną. Pierwsza wyprawa do Poznania też zaliczona i udana Miłosz lubi jazdę samochodem bo sobie wtedy smacznie śpi.

Koniec
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mam najwspanialszego męża na świecie

Wczoraj mały nie dawał mi odetchnąć, albo był głodny albo niespokojny. Uwielbiam się nim zajmować więc nie było dla mnie problemem ze wiecznie wisiał przy cycu. Jednak im bliżej wieczora tym mniej sił. Mój mąż widząc brak we mnie energii zarządził ze idę spać a on opiekuje się Miłoszkiem więc spałam sobie trzy godziny z czego podobno raz go karmiłam ale jakoś nie pamiętam kiedy mąż mi podał małego

Kocham tych moich mężczyzn
 

 
Rodzicielstwo, są cięższe i lżejsze dni, jednak uśmiech dziecka jest w stanie wynagrodzić wszystko. Moje Słoneczko może jeszcze nie uśmiecha się świadomie w końcu ma dopiero tydzień ale dla mnie są to najpiękniejsze podziękowania za wszystko co dla niego robię

Dzisiaj Miłosz dał nawet mamie wyjść na zakupy i na krótkie plotki. Ciężko było mi go zostawić z tatą ale potrzebne mi to było

 

 
Trzech śpiących moich mężczyzn i ja, brzmi dziwnie;p

Po lewej synuś z mężem, po prawej piesek. Tak dla sprostowania

Udało mi się wygospodarować chwilę dla siebie. Opowiem więc w skrócie przebieg porodu.

Zaczęło się w czwartek, gdy po wizycie u ginekologa trafiłam do szpitala, 3cm rozwarcia, zanik szyjki, skurczy brak.Nikt nie umiał mi odpowiedzieć jak długo to potrwa i kiedy przytulę synka. Więc cierpliwie czekałam na ginekologii. W piątek wieczorem coś się ruszyło, skurcze, nieregularne. Męczyłam się tak do 2 w nocy kiedy to skurcze zaczęły występować co 4, 5 minut. Bardzo miła Pani na oddziale poradziła żebym pochodziła to pójdzie szybciej rozwarcie. Tak więc do 5 rano kiedy to skurcze były już bardzo nieznośne trafiłam na porodówkę. Wcześniej ustaliliśmy z mężem, że jeśli będę chciała to zadzwonie i będzie przy porodzie. Jednak gdy akcja się zaczęła miałam taki spokój w sobie, że postanowiłam, że zrobię to sama. Oj bolało strasznie, leżąc już na łóżku porodowym nie mogłam sobie miejsca znaleźć. Na szczęście Pani doktor podała mi znieczulenie i nagle świat stał się błogi. O 6 rano była zmiana personelu, trafiłam więc na moją położną środowiskową, świetnego lekarza oraz znajomą i dawną sąsiadkę. Znieczulenie niestety przestało jednak działać po 7 i już ciężko było mi wytrzymać, ale pomoc i szczere chęci ludzi wokół mnie pomagały. Przy naprawdę silnych skurczach gdy nie mogłam już prawidłowo oddychać dostałam gaz, musiałam odpowiednio wsysać i wysysać powietrze do specjalnego ustnika, ból nie był mniejszy ale przynajmniej się o nim nie myślało. W końcu chwilę po 8 nastąpiło parcie, a 8.19 widziałam już małego sinego człowieczka po tej stronie brzucha. Najpiękniejszy widok, najszczęśliwsza chwila w moim życiu. Radość, ulga wszystkie dobre emocje jakie można sobie wyobrazić wzięły górę. Miłość tylko to czułam. Już nawet nie straszne było mi szycie (musiałam zostać nacięta). Po tym zadzwoniłam do męża, który nie uwierzył, że to już. Choć wcześniej dostał ode mnie informację o rozwarciu i skurczach i zakazie przyjeżdżania.

Dałam radę i jestem z siebie dumna, oraz podziwiam wszystkie matki na całym świecie.

Natomiast mój synuś dzisiaj kończy tydzień.

Oto Jego cudowne stópki

 

 
Miłosz urodzony 18.07.2015 godz.8:19 waga:4270 wzrost:57cm



Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie- taka była moja pierwsze myśl gdy zobaczyłam tego małego człowieka. Trudno opisać ta euforię i radość i miłość, mnóstwo miłości.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
38 tydzień 3dzień

Jestem w szpitalu, na ginekologii. Byłam na południe na wizycie u ginekologa, który stwierdził że 3cm rozwarcia i szyjka zanikła. Po tym dał skierowanie do szpitala. Niestety na ktg skurczy brak.

Teraz leżę i czekam niecierpliwie, może coś się ruszy
 

 
Doczekałam się ochraniacza i prześcieradła do kołyski więc mogę pochwalić się jak wygląda całość.



Jak dla mnie idealnie. Nie potrzebuje jak narazie nic więcej bo noworodek nie powinien spać na poduszce a kołderka też jest nie wskazana. Kilka osób dopytywało o baldachim ale dla mnie to rzecz zbędna , fakt wygląda uroczo ale zbiera tylko kurz i dziecko ma mniejszy dostęp do światła i powietrza. Takie moje zdanie

Jutro (16.07) wizyta u lekarza, możliwe że już ostatnia Będzie ktg.

Już tak bardzo się niecierpliwie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Mój Maluszku niech ten czas szybciej płynie. Mama chciałaby już mieć Cię przy sobie.

Im bliżej terminu tym jestem mniej cierpliwa. Wszystko już prawie gotowe na przyjście nowego członka rodziny na świat. Czekam tylko jeszcze za paroma drobiazgami z allegro i ochraniaczem do kołyski. Dziś mamy już 37 tydzień i 4 dni. Skurcze jakoś ucichły i tak jak lekarz martwił się żeby nie doszło za szybko do porodu to teraz praktycznie nicssię nie dzieje. Jutro wizyta położnej, będziemy się uczyć jak przystawiac dziecko do piersi i masażu w razie kolki.

Dla synusia wszystkie ubranka już wyprane i wyprasowane, czekają.



Tak natomiast prezentuje się komoda Maluszka.






Pozostaje tylko czekać i korzystać z ostatnich dni we dwoje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Czy tylko mi doskwiera brak snu w tych ostatnich tygodniach ciąży?! Co noc to samo, kilka godzin zanim uda mi się zasnąć a potem i tak pobudki na siusiu. Ciężko. Jeszcze te upały Już prawie udało mi się odplynac w piękną krainę snu, a tu jak nie błyśnie, chluśnie i zabrzmi...i znów odliczanie baranów ( nie pomaga), przypominanie sobie kołysanek(też nie bardzo). W końcu myśli zaczynają błądzić własnym torem; a co jeszcze dla Maleństwa muszę dokupić, pokój trzeba przemalowac, czym by się jutro zająć...milion pomysłów a sen coraz dalej.

Może po tym poście uda mi się zasnąć, choć na troche. Organizm się domaga czuję to, ale rozum swoje:/

Dobranoc
  • awatar JaKatja: Mam tak samo! Co godzinę budzę się na siusiu, a później nie mogę zasnąć, do tego jak się zacznie za dużo myśleć to już w ogóle problem :)
  • awatar NoweŻycie: Współczuję upały i brak snu, nic fajnego. Ja na szczęście nawet tydzień przed śpię normalnie :) Tak, że powodzenia, może jeszcze będzie lepiej ze snem :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W poniedziałek skończyłam Szkołę Rodzenia. 8 zajęć z czego połowa o ciąży i porodzie i połowa o noworodku. Szczerze polecam. Dowiedziałam się naprawdę wielu ciekawych rzeczy, nauczyłam się oddychać przy porodzie oraz dostałam masę próbek i akcesoriów.

Dzięki tym spotkaniom jestem spokojniejsza bo wiem w jakieś części czego mogę się spodziewać. Odwiedziliśmy też porodówkę, nigdy wcześniej nie byłam. Położna pokazała nam na noworodku jak owinąć go pieluszka tetrowa tak żeby czuł się jak w brzuszku mamy

Polecam każdej przyszłej mamie!
  • awatar NoweŻycie: O tak szkoła rodzenia to dla kogoś bez kontaktu z dziećmi idealna sprawa:D Ze swojej też jestem bardzo zadowolona, i sporo ona mi wniosła :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
34 tydzień 5dzień

Już dużo czasu do rozwiązania nam nie zostało więc najzwyzszy czas skompletować resztę wyprawki. Dokładnie tydzień temu udało nam się kupić wózek. Miał być beżowy a skończyło się na oliwkowo szarym


Dzisiaj mąż skończy malować kołyskę. Ciuszki już wszystkie wyprasowane, pieluszki zakupione, wanienka jest , jeszcze tylko parę kosmetyków i mamy wszystko
  • awatar mów mi Venko: Kochana, może to i lepiej, że nie kupiliście beżowego? Bo jaśniejsze wózki szybko się brudzą ;)
  • awatar NoweŻycie: No to super :) Dobrze tak mieć świadomość, że już wszystko jest i się tylko czeka na maleństwo :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
33 tydzień

Doktor potwierdził w końcu płeć, będzie chłopiec!!! wyraźnie pokazał co posiada między nóżkami.

Niestety mam 1cm rozdarcia i muszę dużo odpoczywać ale czego się nie robi dla Kruszynki. Więc odpoczywam sporo, ale w międzyczasie szykuje ciuszki dla Bobasa . Siostra zaszalała i dzisiaj otrzymałam taką pake ciuchów.






Poza tym już sporo mam i to dzięki moim wspaniałym dziwwczynom, które w zeszły piątek zorganizowały baby shower . Niespodzianka była ogromna nie spodziewałam się ze wpadną na tak genialny pomysł. Tort, balony , słodkości, prezenty i pogaduchy. Świetnie było
Taki torcik dostałam:




Przeuroczy wtedy jeszcze nie wiedziały ze bedzie chłopak ale z kolorem trafiły w dziesiątkę.

A brzuszek rosnie.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
29 tydzień 1 dzień

Wczorajsza wizyta u ginekologa bardzo nas zszokował. Pan doktor stwierdził że raczej widzi dziewczynkę ale niespodzianka. Chociaż nie nastawiamy się zbytnio bo przecież zdarzają się pomyłki

Maleństwo waży już ponad 1,5kg jak na 29 tydzień to podobno w normie. Natomiast ja już mam 11kg na plusie:/ zaczynają mnie łapać skurcze łydek i kostek no i wieczne zmęczenie. Ból pleców też mi doskwiera, godzinna jazda autem to udręką. Nocki też raczej nie przespane.

Ale dzidzia zdrowoh rośnie, kopie i daje nam wiele radości

Taki brzuszek już mam:

  • awatar NoweŻycie: To teraz będziecie mieć niespodziankę przy porodzie bo wychodzi na to że nie wiadomo ;) U mnie plecy też bolą w pracy czasem ledwo siedzę, ale i tak gorzej z puchnącymi kostkami :) A tak było fajnie do tej pory :) Ale najważniejsze żeby dzidzia byłą zdrowa :) Buziaki :*
  • awatar charmingslavica: Ahhhh gratuluję. Ja jutro idę do ginekologa 15 tydz może cos da sie podgladnac
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Już 26 tydzień z Bąbelkiem nam leci

Po wizycie u gina dowiedzieliśmy się ze z Dzidzią wszystko w porządku, ładnie rośnie. Ułożenie główkowe. Na kolejnej wizycie będziemy ważyć Maluszka Płci nadal nie znamy, chyba będzie niespodzianka

Ja też już sporo urosłam 9kg do przodu:/ Ciekawe jak będzie dalej.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Wczorajszy dzień muszę zaliczyć do naprawdę udanych obchodziłam imieniny więc były kwiaty, słodkości i prezenty no i najważniejsze goście W końcu mogłam poplotkować z moją przyjaciółką a wieczorem reszta znajomych, jednym słowem miło.

W temacie ciąży i Maluszka to już bardzo wyraźnie czuję ruchy i kopniaki. Wspaniałe uczucie. Niestety nie udało mi się jeszcze nagrać tego cudownego widoku w ramach pocieszenia mam zdjęcie naszej dwójki, jacy jesteśmy już duzi!!!!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wczoraj udało nam się z mężem zdobyć kołyskę jest prześliczna, średniej wielkości więc myślę że przez jakiś czas malenstwu posłuży. W planach mamy przemalowanie jej na biało.



Jestem nią zauroczona
 

 
Dokladnie dzidziuś i ja To już 20 tydzień życia Bąbelka we mnie. Zaczyna się rozpychać u coraz wyraźniej czuje jego ruchy.

A taki mam już brzuszek, im jest większy tym bardziej jestem z niego dumna


Maleństwo od kilku dni zaczyna brykać między 22 a północą i ciężko jest mi wtedy zasnąć ale w dzień czuje się już lepiej
  • awatar NoweŻycie: Na razie masz nieduży brzuszek :) Ja 21 tydzień i no trochę większy jest. No ale zawsze brzuszka miałam. Niech rośnie sobie zdrowo :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Biegam i biegam do łazienki, czy dzień czy noc nie ma różnicy dla mojego pęcherza:/ Spacer z psem dłużej niż pół godziny bo przecież potrzeba wzywa:/ Męczące to strasznie.

Brak sił i zmęczenie oraz zawroty głowy to już dla mnie norma niestety. Boję się sama jechać gdzieś dalej lub iść na większe zakupy bo może się to skończyć omdleniem. Eh narzekam....

Są też mile aspekty 19 tygodnia, zaczynam czuć ruchy Maluszka To takie bulgotanie, przyjemne i wzruszające. Dzięki tym ruchom czuję coraz większą więź z Bąbelkiem. Na poprzednim Usg niestety nadal brak potwierdzenia płci, ale kupiłam niebieskie body


LIDL 10zł 2 sztuki polecam 100% bawełny

Powoli kompletuję wyprawkę
  • awatar miazga: bardzo tanio, dla mnie najgorsze jest ciągłe uczucie jakbym okres miała.. cały czas mam mokro :/
  • awatar NoweŻycie: Jak coś dziewczynka niebieskie też ubierze:) A dolegliwości współczuje Ci, może akurat przejdzie jeszcze:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›